Reklama dźwignią handlu – to powiedzenie zna każdy z nas. Jest ono szczególnie aktualne dziś, w dobie Internetu, który wprowadził marketing na nowy, niespotykany nigdy wcześniej poziom.

O roli reklamy we współczesnym biznesie najlepiej świadczy jej rosnąca z roku na rok wartość, mierzona dziś w miliardach dolarów. I chociaż najdroższym medium wciąż pozostaje telewizja, to już niedługo to się zmieni – największa dynamika wzrostu środków jest notowana właśnie w segmencie reklamy internetowej i mobilnej.

Skuteczność przekazu

Żyjemy w informacyjnym szumie – jeszcze nigdy nie mieliśmy tak powszechnego dostępu do informacji, które napływają do nas z każdego zakątka świata i dotyczą wielu różnych dziedzin wiedzy. Taka sytuacja wymusza tworzenie coraz ciekawszych form przekazu, które nie tylko ułatwią nam zrozumienie poznawanych treści, ale również uczynią je tak atrakcyjnymi, że postanowimy poświęcić im swój czas.

Trend ten potwierdzają statystyki – jeszcze w 2011 roku niespełna 30% postów opublikowanych na polskim Facebooku zawierało wyłącznie teksty, podczas gdy cztery lata później było ich już zaledwie około 12%. Jaki rodzaj przekazu generuje zatem najwięcej ruchu z mediów społecznościowych? Wielkiego zaskoczenia nie ma – są to linki i grafiki, zdjęcia oraz materiały wideo.

Marketing wizualny stał się w ostatnich latach niezwykle popularny. Jak wynika z raportu „2016 Social Media Marketing Industry Report” Michaela Stelznera, aż 37% marketingowców uważa go za najskuteczniejszą i najważniejszą formę dotarcia do odbiorców (obok blogów, które wskazało 38% ankietowanych). Nie jest to zresztą trend przypadkowy – przyjmuje się, że po trzech dniach od chwili zapoznania się z tekstową informacją zapamiętamy zaledwie 10% jej treści. Dla marketingowca nie będzie to wynik satysfakcjonujący – według serwisu Brain Rules, można jednak zwiększyć ten odsetek ponad pięciokrotnie. Wystarczy tylko wzbogacić przekaz o odpowiednio zaprojektowaną, przejrzystą grafikę – ten prosty zabieg sprawi, że nasza informacja zostanie zdecydowanie łatwiej przyswojona przez odbiorcę.

Ten fakt potwierdzają zresztą kolejne badania, tym razem przeprowadzone przez grupę Nielsen – „Photos as Web Content” (źródło: https://www.nngroup.com/articles/photos-as-web-content/). Obserwacje badanych użytkowników potwierdzają, że grafiki (także zdjęcia oferowanych produktów czy autorów artykułów) bardzo pozytywnie wpływają na odbiór treści i niekiedy przykuwają uwagę nawet bardziej niż sam tekst. Taka informacja powinna mieć znaczący wpływ na zaprojektowanie przez nas sposobu publikacji konkretnych informacji. Statystyki nie kłamią: infografiki w mediach społecznościowych zdobywają więcej polubień i są udostępniane trzy razy częściej niż inne rodzaje treści. Także widoczność postów z grafikami na Facebooku jest znacznie lepsza niż bez nich – te pierwsze widzi średnio 2 do 3 razy więcej użytkowników.

Zauważmy też, że trend obrazkowo-filmowy nie jest sztucznym tworem wyprodukowanym przez branżę reklamową: klienci sami przyznają, że znacznie lepiej odbierają tego typu treści, zamiast długich, raczej mało przejrzystych opisów produktów czy usług. Sama tylko obecność linka do wideo znacząco podwyższa liczbę odwiedzin naszych newsletterów. Ta informacja może być nieoceniona szczególnie dla osób, które zajmują się tworzeniem newsletterów – doskonale zdają sobie one sprawę z tego, jak trudno jest poprawić odbiór wiadomości email.

Content is a king

Chociaż tekstowy content marketing jeszcze przez długi czas pozostanie najważniejszym segmentem przemyślanej kampanii reklamowej, to coraz większą rolę w Internecie odgrywa właśnie grafika. W tej formie przekazu powinniśmy upatrywać przepustki, która pozwoli nam pozyskać jakże cenną uwagę odbiorcy i skupić jego zmysły na naszej ofercie czy informacji.

Oczywiście nie należy przesadzać w żadną stronę – promocja w wydaniu minimalistycznym nie będzie atrakcyjna wizualnie, jednak przeładowanie treści infografikami, linkami czy nagraniami może sprawić, że odbiorca poczuje się przytłoczony formą. Warto też pamiętać, że pozycja witryny w Google opiera się na dobrej optymalizacji wszystkich czynników, które są brane pod uwagę przy indeksacji strony (a tych jest kilkaset, w tym słowa kluczowe, formatowanie treści, system nawigacji na stronie i tym podobne; na dodatek co jakiś czas algorytmy są zmieniane lub uaktualniane). Dobrze wiedzieć, że umieszczone na naszej stronie grafiki lub materiały wideo – o ile zostały właściwie opisane – także przyczyniają się do wzmocnienia naszej pozycji w wynikach wyszukiwania (jednak na samodzielną interpretację tego typu materiałów przez boty wyszukiwarek przyjdzie nam zapewne jeszcze poczekać).

nie przesadzaj

Samo opublikowanie grafiki jest jednak niewystarczające. Dzisiejsze rozwiązania, stosowane przez działy marketingu, nierzadko zostały poprzedzone wieloletnimi badaniami mającymi na celu określenie, w jaki sposób stworzyć najbardziej czytelny, łatwy do zapamiętania przekaz. Okazuje się, że kolosalne znaczenie mają tu takie szczegóły jak dobór odpowiedniej palety barw czy umieszczenie zdjęcia w konkretnym miejscu na stronie. O detalach warto też pamiętać w przypadku marketingu wideo – ten rodzaj przekazu zyskuje największą popularność właśnie dziś, w dobie taniego i szybkiego Internetu mobilnego. Efekt? Według statystyk (http://go.ooyala.com/rs/447-EQK-225/images/Ooyala-Global-Video-Index-Q2-2016.pdf), użytkownicy smatrfonów poświęcają aż 55% czasu na oglądanie krótkich nagrań (do pięciu minut). To bardzo dużo – w 2016 roku przeciętny Amerykanin korzystał ze swojego smartfona przez około 86 godzin w skali miesiąca (źródło: https://hackernoon.com/how-much-time-do-people-spend-on-their-mobile-phones-in-2017-e5f90a0b10a6). Niewykluczone, że połowę tego czasu spędził na oglądaniu filmów ze śmiesznymi kotkami, jednak istnieje ogromna szansa na to, że mógł mieć w tym okresie styczność ze stworzonymi przez nas materiałami, a dzięki temu zostać naszym klientem lub odbiorcą.

Czy przekaz tekstowy ponownie stanie się bardziej atrakcyjny dla statystycznego odbiorcy? Trudno o jednoznaczną opinię – na razie wszystko wskazuje na to, że przyszłością jest obrazkowe przedstawianie informacji. Dzięki takiemu rozwiązaniu najłatwiej jest skupić uwagę odbiorcy na oglądanej przez niego grafice. Może on też szybciej ocenić, czy opublikowane przez nas informacje są dla niego atrakcyjne – czytanie nawet krótkiego tekstu zajmie mu więcej czasu, o który, szczególnie dziś, jest niezwykle trudno. Dlatego też, jeśli jako firma chcemy poprawić nasze wyniki sprzedażowe i stać się konkurencją w swojej branży, powinniśmy zainwestować w nowatorską grafikę.